Wiadomości i funkcje wideo Zaktualizowano 10 września 2026 o 14:12

Ten zupełnie nowy narzędzie do tworzenia talii Roguelike na platformie Steam jest już najlepszą grą roku

Łukasz Jabłoński

Autor: Łukasz Jabłoński

Opublikowano w: OpenGames

Ręka trzymająca talię kart w kluczowej grafice Shroom and Gloom

Josh Cotts zaktualizował ten artykuł 10 września 2026 r., aby potwierdzić oficjalne wydanie Shroom and Gloom we wczesnym dostępie.

Jestem wielkim fanem gier typu roguelike, przede wszystkim dlatego, że cykl ryzyko-nagroda zapewnia tak głębokie poczucie satysfakcji. To powiedziawszy, nie zagłębiałem się w wiele gier roguelike związanych z budowaniem talii, nie z powodu braku zainteresowania, ale dlatego, że moje stale rosnące zaległości zwykle odwracają moją uwagę gdzie indziej. Jednak po niedawnym spędzeniu ponad godziny z wersją demonstracyjną Shroom and Gloom na Steamie, szybko wspięła się ona na moją listę priorytetów na wrzesień – co jest znaczącym osiągnięciem, biorąc pod uwagę obłożenie tego miesiąca. Mówiąc wprost, chciałem poświęcić znacznie więcej czasu na demo, ponieważ było ono niezwykle bogate w swoją ofertę i po prostu nie mogłem się nacieszyć rozgrywką. Teraz, 10 września 2026 r., Shroom and Gloom oficjalnie wystartował we wczesnym dostępie. Chociaż nie miałem jeszcze okazji zapoznać się z pełną wersją, jeśli rozwinie ona to, czego doświadczyłem w wersji demonstracyjnej, trudno mi sobie wyobrazić, że nie będzie zaliczana do najlepszych twórców talii roguelike, z jakimi spotkałem się od lat.

Shroom and Gloom różni się od standardowych gier roguelike pod wieloma względami, ale najbardziej uderzającą cechą jest to, że działa bardziej jak pierwszoosobowy dungeon crawler 3D ze zintegrowaną pętlą budowania talii typu roguelike, co zapewnia znacznie bardziej wciągające wrażenia niż większość tytułów z tego gatunku. Jednak nie jest to jedyna wyjątkowa cecha. W rzeczywistości dokładniej byłoby opisać ją jako dwupokładową grę typu roguelike, ponieważ gracze muszą zarządzać dwiema oddzielnymi taliami przez całą grę. Omówię to później, ale od razu mogę powiedzieć, że dzięki tej mechanice budowanie talii staje się znacznie bardziej satysfakcjonujące, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że każda talia służy zupełnie innemu celowi. Dodaj do tego jeden z najbardziej wciągających stylów graficznych, jakie kiedykolwiek widziałem w tego typu grach, wraz z niezapomnianą atmosferą, ostrym dowcipem i doskonale wyważoną dawką ekscentryczności, a Shroom and Gloom staje się tym, czego nie mogę powstrzymać się od zaklasyfikowania go jako jednego z najbardziej obiecujących tytułów niezależnych, w jakie grałem na Steamie od dłuższego czasu.

Grzyb i mrok urzekły mnie niemal natychmiast

Przeglądaj Shroom and Gloom na Steamie

Jeszcze zanim wypuściłem wersję demonstracyjną Shroom and Gloom, urzekł mnie fakt, że już ta krótka zapowiedź zdobyła już zdecydowanie pozytywną ocenę na Steamie. Dla twórcy talii typu roguelike jest to godne uwagi osiągnięcie, zwłaszcza że społeczność miłośników tego gatunku dramatycznie powiększyła się w ostatnich latach. Prawdziwa intryga polega na tym, jak bardzo gra może się różnić w ramach formuły, która często wydaje się znajoma. Wygląda na to, że Shroom and Gloom odkryło wyjątkową niszę i nie mogę się doczekać, jak inne tytuły mogą czerpać z niej inspirację, jeśli odniesie sukces.

Moja opinia zaczęła się umacniać w momencie, gdy zacząłem nową jazdę w wersji demo. Zostałem wrzucony do świata, który był zarówno ciemny, jak i żywy, z ręką unoszącą się nad kartką papieru oznaczoną pojedynczym „W” – wyraźną wskazówką do chodzenia. Ta mechanika była dla mnie nowa w kontekście twórców talii typu roguelike, więc zatrzymałem się, nawet klikając na gazetę w nadziei, że coś uruchomi. Kiedy w końcu nacisnąłem klawisz W i zacząłem się poruszać, otworzyło się przede mną oszałamiające, surrealistyczne środowisko i od razu zakochałem się w Grzyb i Mrok.

Nota

Wersja Early Access jest znacznie obszerniejsza niż wersja demo, w którą grałem. Według Team Lazerbeam premiera obejmuje dwie różne ścieżki, unikalne postacie, około 300 kart Eksploracji i Walki na każdą ścieżkę oraz wiele zadań, synergii i elementów do odblokowania, a jeszcze więcej planowanych jest we wczesnym dostępie.

Idąc nieco dalej, odkryłem wbitą w ziemię łopatę, którą podniosłem i dodałem do ręki. Niedługo potem na podłodze zaznaczono czarny „X”; kierując się idiomem, że „X oznacza miejsce”, wybrałem kartę łopaty i przeciągnąłem ją w wybrane miejsce, odsłaniając kartę-klucz. Użyłem tego klucza, aby otworzyć zamknięte drzwi bezpośrednio naprzeciwko. Przechodząc, zszedłem słabo oświetlonymi schodami do ciemnej jak smoła komnaty, gdzie w moim ekwipunku zmaterializowały się zardzewiały młotek i zapałka.

Za pomocą zapałki zapaliłem ledwo widoczną pochodnię, oświetlając przestrzeń. Zardzewiały młotek okazał się przydatny do rozbicia zamka w kolejnych zapieczętowanych drzwiach. Za nimi znajdowały się kolejne schody, gdzie znaleziono szczątki zaginionego podróżnika ściskającego plecak. W tej torbie znajdowały się początkowe karty mojej talii Eksploracji. Dalej, za kolejnymi zamkniętymi drzwiami – które otworzyłem kluczem wyjętym z plecaka – czekała mnie pierwsza konfrontacja z osobliwymi, choć nieco uroczymi przeciwnikami Grzybów i Mroku. W tym momencie w moich rękach pojawiła się moja odrębna talia bojowa. Zdałem sobie sprawę, jak wyjątkowy jest ten tytuł i poczułem potrzebę kontynuowania, niezależnie od tego, dokąd prowadziła ta podróż.

System podwójnego budowania talii w Shroom and Gloom sprawia, że pętla typu roguelike jest dwa razy bardziej satysfakcjonująca

Bez wątpienia wyróżniającą się cechą Shroom and Gloom jest mechanizm budowania podwójnych talii, który bezbłędnie integruje się z pierwszoosobowym formatem przemierzania lochów. System dzieli Twoją kolekcję kart na dwa odrębne zestawy: jeden poświęcony życiu i eksploracji obozu, a drugi zarezerwowany do walki. Poruszając się po lochach, korzystasz z talii Eksploracji, wykorzystując zawarte w niej karty do interakcji z otoczeniem, modyfikowania innych kart oraz odblokowywania nowych broni i zdolności. Po wejściu do pomieszczenia zapełnionego przez wrogów talia ta znika i zostaje natychmiast zastąpiona twoją talią Walki. Po zakończeniu potyczki powracasz do trybu eksploracji. Wkrótce częste przełączanie między dwoma pokładami sprawia, że ​​czują się jak współzależne połówki pojedynczej ciągłej pętli.

Talia Eksploracji była prawdopodobnie najbardziej zaskakującym elementem, ponieważ zakładałem, że większość tworzenia talii będzie miała miejsce podczas starć bojowych. Wbrew oczekiwaniom, Shroom and Gloom przypisuje karty do akcji, które w innych pierwszoosobowych dungeon crawlerach zwykle wykonuje się za pomocą prostego naciśnięcia przycisku. Wspomniana wcześniej łopata służy jako doskonały przykład; Mógłbym jej użyć do wydobycia przedmiotów zakopanych pod czarnymi X-ami, które napotkałem, ale istnieje wiele innych zastosowań tych kart, gdy zapuszczasz się głębiej w lochy. Co więcej, eksploracja zapewnia możliwość ulepszenia istniejących kart. W związku z tym nie tylko przechodzę od jednej walki do drugiej, czekając na wznowienie „prawdziwej” rozgrywki. Zamiast tego nadal rozwijam swój bieg pomiędzy bitwami, robiąc to, fizycznie przemierzając ten dziwaczny podziemny świat i spekulując na temat tego, co kryje się za następnymi drzwiami.

Walka Shroom and Gloom polega na absurdalnych kartach i zjadaniu wrogów

Same spotkania bojowe ujawniają, jak niezrównoważona jest gra Shroom and Gloom. Podobnie jak w przypadku innych kreatorów talii, w każdej turze otrzymujesz zestaw kart do rozłożenia, co wymaga opracowania optymalnej strategii gry przed przekazaniem tury przeciwnikowi. Jednak prawdziwa przyjemność wyłania się z ewolucji tych kart w miarę kontynuowania gry. Gra pozwala na ciągłe ich ulepszanie i modyfikowanie, przekształcając to, co na początku było skromnym narzędziem, w coś całkowicie absurdalnego. Nawet podczas mojego krótkiego pobytu w wersji demonstracyjnej zaobserwowałem, jak szybko pojedyncza silna karta może przekształcić się w rdzeń całej strategii, co sprawia, że ​​prawie niemożliwe jest zignorowanie jakiejkolwiek szansy na dalsze ulepszenie tego konkretnego zasobu.

Użycie karty Iskry w obozie w Grzyb i Mrok

Shroom and Gloom oferuje także komicznie unikalną mechanikę przetrwania, która znacznie lepiej pasuje do jej tonu niż standardowe przedmioty lecznicze. Zamiast skupiać się głównie na łagodzeniu obrażeń, gra zachęca do przygotowania i spożycia grzybów próbujących cię pokonać. W oparciu o dostępne karty możesz przyprawiać, piec i pożerać tych wrogów, aby przywrócić zdrowie. Możesz nawet połączyć pieczonych wrogów w garnku, aby przygotować zupę, która zapewnia dodatkowe korzyści. Biorąc pod uwagę, że użyłem już karty łopaty, aby wykopać klucz i karty zapałek, aby zapalić pochodnię, całkowicie zgodziłem się z pomysłem zamiany moich przeciwników na posiłek.

Bez wątpienia jedną z wyróżniających się cech Shroom and Gloom jest pętla podwójnego budowania talii, która płynnie integruje się z pierwszoosobowymi elementami eksploracji lochów.

Ta pętla zasadniczo napędza pęd do przodu. Wchodzisz głębiej w loch, wykorzystując talię Eksploracji do radzenia sobie ze spotkaniami, wkraczasz do walki, rozwijasz swoją talię Walki, a następnie wychodzisz, aby odkryć nowe wyzwania. Jednocześnie obie talie ewoluują w miarę zdobywania nowych kart i ulepszania istniejących, dzięki czemu praktycznie zawsze istnieje ważny powód do dalszej gry. Być może ciekawiło mnie, co kryje się za jeszcze jednymi drzwiami. Może właśnie ulepszyłem kartę i musiałem sprawdzić jej moc podczas następnego spotkania. A może odkryłem początek absurdalnie potężnej kombinacji i chciałem zobaczyć, jak daleko mogę ją przesunąć, zanim seria się załamie.

Naturalnie, ucieczka ostatecznie zakończy się niepowodzeniem, ponieważ pozostaje to roguelike, w którym śmierć wymaga ponownego uruchomienia. Jednak wersja demonstracyjna zawiera karty Foresight, które wpływają na przyszłe próby, zapewniając motywację do powrotu, a nie poczucie, że poprzednie wysiłki były daremne. Mając tylko wersję demonstracyjną zawierającą 26 ręcznie wykonanych tuneli, ciągle czułem, że jest jeszcze wiele do odkrycia. Wersja Early Access znacznie to rozszerza, oferując dwie kompletne ścieżki i setki kart dla każdej. Początkowo planowałem grać w „Shroom and Gloom” tylko na tyle długo, aby zrozumieć koncepcję, nagrać trochę materiału i ruszyć dalej. Zamiast tego odkładałem zatrzymanie się do następnej walki, pokoju lub ulepszenia, ale kiedy sprawdzałem godzinę, zdałem sobie sprawę, że minęła godzina. Dla mnie jest to cecha charakterystyczna wysokiej jakości roguelike’a.

Ponieważ Shroom and Gloom jest już oficjalnie dostępny we wczesnym dostępie, podejrzewam, że godzina, którą spędziłem z wersją demonstracyjną, była jedynie wstępem. Pozostało wiele kart, z którymi się nie spotkałem, synergie, z którymi nie eksperymentowałem, i prawdopodobnie jeszcze dziwniejsze interakcje w ekscentrycznym wszechświecie, o których jeszcze nie wiem, a wersja wczesnego dostępu oferuje znacznie więcej treści do odkrycia. Chociaż mój wrześniowy harmonogram jest już przepełniony tytułami, w które bardzo chcę zagrać, Shroom and Gloom w jakiś sposób wspiął się na szczyt tej listy priorytetów już po godzinie z wersją demonstracyjną, a biorąc pod uwagę znaczną liczbę dostępnych obecnie gier, nie spodziewam się, że ich wysoka pozycja w najbliższym czasie spadnie.

Powiązane Artykuły

Google News
Streszczenie
Lubię to 0
Obserwuj 0
Słuchaj
Wątek 0
Mój Profil
Udostępnij

Streszczenie artykułu

Wygenerowane przez AI

Generowanie streszczenia...

Wątek dyskusji

0 komentarzy

Zaloguj się przez Google, aby skomentować

Szybko i bezpłatnie

Ładowanie komentarzy...

Zaloguj się

Wymagane jest konto, aby korzystać z tej funkcji

Kontynuuj z Google