Wiadomości i funkcje wideo Opublikowano 4 września 2026, 11:47

Tides of Annihilation: praktyczny podgląd walki prowadzonej przez rycerzy

Pomimo oszałamiającej estetyki i sprytnie zaprojektowanej mechaniki Rycerzy Okrągłego Stołu, walka w Tides of Annihilation wciąż nie do końca nabrała swojego rytmu.

Ewa Wieczorek

Autor: Ewa Wieczorek

Opublikowano w: OpenGames

przewodnik po falach zagłady

Tides of Annihilation wielokrotnie pojawiało się w najważniejszych prezentacjach gier, takich jak State of Play, kreując obraz potencjalnego przełomowego tytułu w gatunku postaci, porównywalnego z franczyzami takimi jak Devil May Cry czy Bayonetta. Jednak pewne elementy niezmiennie budziły we mnie zastrzeżenia. Niezależnie od tego, czy było to tło zniszczonego Londynu, hiperrealistyczny styl wizualny czy mechanika walki, zawsze coś mnie powstrzymywało.

Niedawno miałem okazję zagrać w obszerne demo Tides of Annihilation na targach Gamescom 2026. Choć z pewnością podobała mi się dopracowana, szybka akcja, wyszedłem z poczuciem neutralności. Nie było to ani przytłaczające, ani rozczarowujące; Byłem po prostu… oszołomiony.

Dla kontekstu, w Tides of Annihilation wcielisz się w Gwendolyn, młodą kobietę, która wyrusza na ratunek swojej siostrze i obali półbogów mitycznego królestwa Avalon. Fabuła rozgrywa się głównie we współczesnym, zdewastowanym Londynie, który doznał inwazji z Zaświatów, pozostawiając Gwendolyn jako ostatniego żyjącego człowieka. Dodatkowo zyskuje możliwość dowodzenia ponad 10 różnymi Legendarnymi Rycerzami Okrągłego Stołu, co uważam za najbardziej fascynujący i innowacyjny aspekt gry.

Rycerze Okrągłego Stołu reprezentują najsilniejszą koncepcję Tides of Annihilation

Podczas gdy podstawowa mechanika akcji opiera się na znanych schematach, unikalny haczyk polega na zdolności Gwendolyn do wystawienia podczas walki do czterech różnych Rycerzy, aby wykonać różnorodne ataki. Sojusznicy ci pomagają również w świecie, przenosząc ciężkie skrzynie lub podnosząc przedmioty, aby uzyskać dostęp do podwyższonych stref. Biorąc pod uwagę w dużej mierze liniową strukturę gry, nie jest jasne, czy gracze będą zachęcani do wycofywania się w poszukiwaniu ukrytych sekretów i przedmiotów kolekcjonerskich w stylu Metroidvanii – na to pytanie prawdopodobnie odpowiemy po pełnej premierze.

Moja sesja demonstracyjna obejmowała przede wszystkim poruszanie się po rozległym muzeum wypełnionym różnorodnymi strefami i odkryciami, chociaż postęp był w większości liniowy, przerywany częstymi spotkaniami z wrogami. Początkowo system przełączania się między Rycerzami w trakcie walki był dezorientujący, ponieważ każda jednostka jest przypisana do określonych wejść kontrolera. Jednakże mogę sobie wyobrazić graczy opanowujących mechanikę, aby tworzyć płynne, synergiczne kombinacje Rycerzy.

Walka w Tides of Annihilation wygląda lepiej, niż się wydaje

Gracze mogą zaatakować jednym Rycerzem, kontrolując Gwendolyn, a następnie zamienić go na innego, aby wykonać kolejny atak, powtarzając ten cykl. Podczas tych potyczek istnieje duża różnorodność opcji taktycznych. Niemniej jednak brak mocy w trafieniach lub powolne reakcje wroga spowodowały rozłączenie. Rozgrywka po prostu nie była tak satysfakcjonująca, jak dopracowana prezentacja widoczna w zwiastunach lub podczas oglądania innych, pozostawiając mnie bez prawdziwego oczekiwania na następną walkę.

Nie mogę się doczekać ewolucji rozgrywki, mając nadzieję na zmiany, które sprawią, że walka stanie się bardziej przystępna i satysfakcjonująca, ponieważ obecnie niewiele elementów wydaje się szczególnie nowatorskie lub ekscytujące. Ponieważ rynek jest nasycony tytułami akcji, *Tides of Annihilation* wymaga znacznie większego wpływu w swoich walkach, aby zapewnić sobie miejsce w elicie.

Powiązane Artykuły

Google News
Streszczenie
Lubię to 0
Obserwuj 0
Słuchaj
Wątek 0
Mój Profil
Udostępnij

Streszczenie artykułu

Wygenerowane przez AI

Generowanie streszczenia...

Wątek dyskusji

0 komentarzy

Zaloguj się przez Google, aby skomentować

Szybko i bezpłatnie

Ładowanie komentarzy...

Zaloguj się

Wymagane jest konto, aby korzystać z tej funkcji

Kontynuuj z Google